?

Log in

Previous 10

Jun. 12th, 2011

horny

Lato!

(Wybierając właśnie obrazek to tej notki zauważyłam, że 50% z nich przedstawia całujące się pary a drugie 50% ludzi robiących głupie miny, a wszystko z filmów i seriali:P)
Wchodzę na tego journala i właściwie nie wiem co pisać. Czy uzewnętrzniać się w świat czy nie. Nie wiem czy to spadek formy czy brak czasu, ale najwyraźniej nie chce przestać skoro piszę tą notkę.

Udało mi się znaleźć anglojęzycznego Erasmusa do Francji i jak dobrze pójdzie jadę na przyszły letni semestr.Oczywiście wypad do Cannes już obmyślam;) eh..marzenia. Przynajmniej będzie co realizować.

May. 11th, 2011

klaine

Fap fap

Wczorajszy odcinek Glee jest nieziemski:D Naprawdę nie sądziłam, że będę się tak nakręcać podczas takiego serialu. A najbardziej kocham:
1. Sue i to jak rzuca uczniami:D
2. Dyrektora i jego akcent (Tik and also Tok)
3. Wspaniałe nawrócenie Pucka w toitoiu:P
4. Finna i jego rozgarnięcie, Sama i jego włosy, Q i jej sukienki, Brit i jej bycie
5. Duety James&Rachel...och
6. No of course Klaina <3

Tags: ,

Apr. 12th, 2011

finn

Happy again

Praca napisana. Jestem inżynierem. Hura.

A teraz czas zająć się poważniejszymi sprawami niż jakaś szkoła:P Jak oglądaniem dużej ilości seriali, wkręcanie się w nie i wstawianie obrazków na LJ. No i tak znalazłam Finna:D

to tyle na dziś. dobranoc :)
Tags:

Mar. 5th, 2011

pirateIam

Something

W sumie to nie lubie tu pisać, bo jak już otwieram okno tekstowe to nie wiem co.
Przez dwa dni wszystko się zmieniło. Nie wiem co będę dalej robić, bo nie mam siły nad tym teraz mysleć. Czekam aż powrócę do mojego dawnego optymistycznego patrzenia na świat i wtedy obiecuję, że wszystkie te rzeczy które zawsze odkładałam, wreszcie zaczną iść do przodu.
Kurcze, ale ja pierdole w cały świat.
A mama mówiła, że po 3 w nocy nic dobrego się nie przydarza. Więc dobranoc.

Mar. 1st, 2011

monday

Out of order

Zauważyłam, że ludziom najlepiej się pisze na blogach jak chcą sobie pomarudzić. Ja chyba też się do nich zaliczam. A może to wynika po prostu z tego, że ostatnie dwa miesiące upłyneły mi na powolnej wegetacji i dążeniu w przepaść zwaną "naprawdę nie wiem co mam teraz zrobić". Mimo tego chyba nadal nie jest tak źle jak by mogło być, bo nadal umiem się cieszyć z pierdół. Resztka nadzieji jeszcze we mnie żyje. uf...

Wczoraj usłyszałam bardzo zabawne słowa w pracy, że chyba jestem maskotką kawiarni:P Nie wiem czemu, ale tym razem ludzie szybciej niż zwykle odkryli, że jestem nienormalna i aktualnie robię za człowieka o sarkastycznym poczuciu humoru i zbyt rozwiniętej wyobraźni do której się mówi po nazwisku żeby ją wkurzyć:P

Wiem, że pewnie większości osób delikatnie mówiąc totalnie nie obchodzi to co tu pisze, ale robię to głównie po to żeby ćwiczyć moje nieudolne pisanie, bo jesli chodzi o elokwencję to nie stałam po nią w ogóle w kolejce.

Dziękuję i zapraszam ponownie.
deathproof

I znowu zastała mnie noc..

...bo wtedy się najlepiej pisze. Zostaje tylko pisarz, czyta kartka papieru i przyjaciółka noc, niewymagająca niczego, która chowa cię pod swoimi skrzydłami i jednocześnie daje poczucie wolności. Tylko czemu to co nocą wydaje się genialnym pomysłem, z nastaniem nowego dnia jest nijakie? Czemu to właśnie nocą budzą się nasze zmysły? Czemu wraz z nastaniem poranka musimy wrócić do rzeczywistości?

Czas pędzi za szybko. Jak zawsze wtedy gdy ma poczekać. Nie mam czasu na zrobienie tego czego naprawdę chcę. Naprawdę nie wiem kiedy będe mogła rzeczywiście odetchnąć.

Moje włosy pachną kawą.

Feb. 26th, 2011

shampoo

Karma

Tamten rok był zdecydowanie za dobry, bo ten jest jak na razie straszny... Najwyraźniej zapomniałam, że matematyka zawsze ma rację i parabola jest parabolą a szczęście nie daje tylko pożycza. Swoje najwyraźniej odcierpieć trzeba i mówię to dlatego, że już mi ręce opadają. Doszłam do pewnego momentu i dalej nie mam siły iść. Trudno nawet opisać ten stan. Najbliżej mu do powolnej wegetacji połączonej z rozkładem. Zwlekam się z łóżka po dwudziestym budziku, robie co muszę zrobić a po powrocie do domu piję herbatkę i jak widać piszę bezsensowne notki na LJ cierpiąc na bezsenność. Do tego chyba już nie umiem używać przecinków.

Dzięki stworzycielowi za wrodzony optymizm który mnie jeszcze trzyma przy życiu.
No i szampon.

Nov. 20th, 2010

coffee time!

Facebook rządzi

Straszna cisza na livejournalu, nikt nic nie pisze... Pewnie wolicie informować znajomych o obecnym stanie swojego samopoczucia przy pomocy krótkich wiadomości jak "wstałam o 12" lub "złamałeś mi serce" :P

Ale tak na serio, to facebook mnie zadziwia za każdym razem... ostatnio wpisałam "wolna" w polu gdzie zaznacza się swój stan związku. I chociaż jestem wolna juz od dawna zaowocowało to kilkoma "lubię to", kilkoma komentarzami ludzi z którymi gadam od święta, a dziś koleżanka na imprezie spytała mnie konspiracyjnym szeptem o co chodzi. xD
A wszystko przez jedno głupie klikniecie, które dla mnie nie ma żadnego znaczenia:P
Chyba jutro odznacze "mężatka"...ciekawe co wtedy :P
Tags: ,

Nov. 13th, 2010

pulp

25 faktów

1. Kocham moje imię, które jest niedoszłym imieniem mojej mamy.

2. Spędzam w komunikacji miejskiej mnóstwo czasu i bardzo to lubię.

3. Kocham Quentina Tarantino za to co zrobił z kinem.

4. Piję przynajmniej jedną kawę dziennie.

5. Uzależniłam się od książek Murakamiego. Pochłaniam je jedna za drugą.

6. Uwielbiam Johnnego Deppa.

7. Jestem abstynentem:)

8. Kocham siedzieć w kinie, słuchać o kinie, czytać o kinie, a życie
najchętniej spędziłabym na planie filmowym.

9. Lubię sie patrzec na ładnych ludzi:) Rodzinne plotki głoszą, że jak byłam mała i chodziłam z mama na spacery to mówiłam jej na głos kto mi sie podoba a kto nie:P

10. Jestem warszawianką z krwi i kości, mieszkam tu, urodziłam się i mój pradziadek był warszawiakiem.

11. Moja ukochana piosenką jest "Nothing Else Matters" Metallicy.

12. Kocham ludzi zwykle o wiele bardziej niz oni mnie.

13. Mam jedna siostrę z która rzadko się kłócę, za to mamy podobne
zainteresowania:D

14. Czasem robie ikonki i filmy w WMM

15. Słucham przeróżnej muzyki i sama śpiewam co nie co.

16. Lubie dzieci i przez pierwsze 3 lata studiów dorabiałam jako opiekunka.

17. Już dawno wiem jak będą miec na imie moje własne :P

18. Nadal mam kolekcje naklejek z podstawówki.

19. Kocham podrózować. Zwłaszcza pociągami.

20. Jak byłam dzieckiem miałam wymyslonego psa:P

21. Mam w pokoju jedną własną roslinkę o imieniu Zygfryd.

22. Wącham książki.

23. Nietoleruję zimy.

24. Nie umiem oszczedzać.

25. Uwielbiam Bollywood bo poprawia mi humor.
Tags:

Nov. 6th, 2010

coffee time!

Coffee

Dwa pierwsze dni w pracy za mną. Czuję sie dokofeinizowana za wszystkie czasy :P Nie dość, że próbuje wszystkich kaw to jeszcze jestem w ich oparach całe 8 godzin. Brzmi jak praca idealna dla mnie;) (pomijając bycie operatorem kamery u Tarantino xD). Jak widać nie mam zbyt wygórowanych wymagań:P A ekipa w pracy to niezłe świrusy, więc atmosfera też niczego sobie.
Cóż..nastał weekend. Trzeba robić prezentacje na seminarium.Ble.
Tags: ,

Previous 10